10 sie 2014

Warsztaty Graj Muzyką na obozach RPG cz. 2

Garść inspiracji z ostatnich warsztatów:

Juno Reactor, Insects, płyta Shango


Motywy Cthulhu i gracze wcielający się w płetwonurków penetrujących dno Pacyfiku gdzie natrafiają na wrak statku spoczywający w objęciach śpiącego olbrzyma?

Faithless, Angeline, Innocents


Świat Mroku? Zderzenie przeszłości ze światem teraźniejszym. Duch XIX wiecznej kobiety, właścicielki wielkiej posiadłości, którą teraz zamieszkują jej prawnukowie. Czy ta kobieta czuwa nad swoją rodziną czy może zupełnie odwrotnie - chce ich za coś ukarać?

Saltillo, Remember Me, Ganglion


Bostoński port lat 1920? Ciemne interesy mafijne, szmugiel alkoholu, porachunki rodzin z morderstwem w tle. 

Blade Runner, Rachel's Song, soundtrack


System Yggdrassil? Zejście formującej się z czystych kropel deszczu walkirii na ziemię po tęczowym moście do konającego woja. Godne i piękne zabranie jego duszy w ostatnią podróż do Walhalli.



7 sie 2014

Szósta Notka Gościnna - New World of Darkness Song Challenge


Day 6. Hunter theme song

Jeden z moich ulubionych settingów - dramat wisi w powietrzu, ludzie szybko staczają moralnie i co najlepsze - Gracze sami pędzą na spotkanie z nadnaturalnym. Jedną ze sztuczek, wartą wspomnienia, jest wplecenie w zależności od pojawiających się nadnaturali, różnych motywów muzycznych – powiązanych z szamanizmem dla wilkołaków, elektroniczny ambient dla demonów itp.

Co do HEALTH – używam ich powszechnie w wielu kampaniach, nuta jest uniwersalna i brzmi świetnie. W Hunterze zawsze przypomina mi się muzyka jaką stworzyli do 3 części Max Payne'a, historii jak ze Świata Mroku. Warto zahaczyć, i o zespół, i o grę.

Max Payne 3 Game Soundtrack, HEALTH, 04. Max NJ


Utwory z tego krążka często wprowadzają dynamikę i dodają ‘rytm’ i powagę opisowi – w pewien sposób melodia świetnie wpasowuje się w detektywistyczne sesje, gdzie jest pełno twistów. Jeden z moich ulubionych utworów, który używam, do opisu faktu, wywracającego poglądy dotąd przyjmowane przez drużynę.

Max Payne 3 Game Soundtrack, HEALTH, 12. DEAD


Zdjęcia z szelestem wysypały się na stół. Chorobliwie, białozielone światło brzęczącej jarzeniówki odbija się od stalowego stołu i wywołanych kliszy. Policjant wpatruje się w Twoją  twarz, oczekując reakcji.

 Żaden człowiek nie chce zobaczyć takiego widoku swojego rodzeństwa.
Bierzesz drżącą dłonią zdjęcie pokazujące Ruiza. Związanego i zakneblowanego, na pobrudzonych brązowymi zaciekami, białych kafelkach. Część jego białej, potarganej koszuli jest pochlapana krwią. Kolejne ze zdjęć znowu pokazuje Twojego brata, już tylko w spodniach, ze zlepionymi krwią włosami i twarz pokrytą ropiejącymi siniakami. Prawie można poczuć smród ludzkich ekskrementów i wilgoć tego pomieszczenia. Nie odważyłaś się podnieść kolejnych zdjęć. Wpatrujesz się bezwiednie we wszystkie naraz. Na niektórych sfotografowane są tylko palce lub uszy. Poszarpane. Odcięte.
- Gdzie on jest...?
Twoje pytanie rozeszło się w ciszy pomieszczenia. Odpowiedziało Ci  milczenie człowieka naprzeciwko i szum wentylatora. Po chwili mężczyzna ciężko usiadł i wyciagnął prosty, skórzany notes z ołówkiem. Spojrzał na Ciebie chłodno.
- Ty nam powiedz. Znaleźliśmy je na Twoim telefonie.

25 lip 2014

RPGowy Alfabet Muzyczny - G...

Na deszcz i słońce za chmurami.

Faithless, Garden, 1998

Bezsilność to chyba najgorsze uczucie na świecie. Z tą myślą kopnęła kamyk leżący na mokrym od deszczu chodniku. Ścisnęła trzymaną w lewym ręku pogiętą kartkę. Wiatr rozwiewał jej rozczochrane włosy. Dookoła unosił się smród spalin... i przytłaczającej pustki. Była sama, teraz to było pewne. Całe miasto zdawało się nie istnieć, ludzie w oknach, mijający ją przechodnie byli zwyczajnie anonimowi. Postacie bez twarzy, zupełnie szarzy. Szła przed siebie, starając się pozbyć tej jednej myśli. Zaciskała palce na włożonym do kieszeni nożu. Zrobić to czy próbować przetrwać dalej w tej dżungli pełnej nienawiści i agresji? Jakiś mężczyzna w kolorowych włosach spojrzał na nią tęczowymi soczewkami, które jarzyły się niemiłosiernym jaskrawym światłem. Przez chwilę wydawało jej się, że chce ją okraść. To mogła być szansa. Szybka prowokacja, kilka obraźliwych słów, szarpanina i może wykonałby ten ostateczny ruch, którego ona tak bardzo bała się zrobić sama... Lepszy świat - mówili, na pewno tam będzie mu lepiej - powtarzali, nie bądź egoistką - pouczali. Chciała w to wierzyć. Zacinający deszcz nasilał się z każdą minutą. Jej brudne ubranie przylepiało się do ciała, strugi wody spływały po policzkach, mieszając się z gorącymi łzami. 
Mijała kilku bezdomnych, ogrzewających ręce nad słabym ogniskiem pospiesznie rozpalonym w niedużym blaszanym pojemniku na śmieci. Zazwyczaj rzucała im parę monet, w końcu wszyscy jesteśmy ludźmi. Teraz nie spojrzała nawet w ich stronę. I dobrze, skoro jej życie zamieniło się w piekło, niech inni też nie mają lepiej. Spadające z nieba ciężkie krople deszczu powoli gasiły ogień, zabierając biedakom ostatnie źródło ciepła. Sprawiło jej to nie lada przyjemność. Niech mają gorzej. Była zła na cały świat, rozdrażniona, załamana podjętą decyzją, która na zawsze odbije się na jej życiu. 
Coraz bardziej wygrywało w niej uczucie nienawiści do otaczającej rzeczywistości... do siebie samej. On pewnie jej już wybaczył, ona nie potrafi. W końcu potrzeba czasu, bardzo dużo czasu, żeby ukoić ból po stracie ukochanego ojca, jedynej bliskiej osoby. Stracie, którą przecież ona sama spowodowała, odłączając go od aparatury. Ten jeden procent szansy miał być tylko gasnącą iskierką płonnej nadziei. Teraz okazało się inaczej, ale już jest za późno. Upuściła pogiętą, mokrą kartkę na ziemię. Wyniki były jednoznaczne, można było go uratować...


18 lip 2014

Warsztaty Graj Muzyką na młodzieżowych Obozach RPG

W ramach pracy i mistrzowania na młodzieżowym obozie z grami RPG organizowanym przez BT Orion przeprowadziliśmy krótkie warsztaty improwizacyjne. Ćwicząc wyobraźnię układaliśmy scenki, motywy oraz pełne opisy do wybranych kawałków.

Poniżej kilka numerów, które poleciały z głośników oraz pomysły podane przez uczestników i prowadzących.

Janosik, Jerzy Matuszkiewicz, 1974


1. wojownik, jedyny pozostały na placu boju. Idzie pośród ścielących się trupów swoich towarzyszy i poległych wrogów. Czarne kruki zataczają koła nad olbrzymią mogiłą, szykując się na żer.

2. młoda dziewka, siedząca na skraju polany nad rzeką. Z płaczem, drżącą ręką zardzewiałymi nożycami obcina swój lśniący, brązowy warkocz. Drobne ścięte kosmyki uciekają pod wpływem delikatnego wiatru, swobodnie powoli lądując na gładkiej tafli granatowej wody.

Las Vegas Future Past, Juno Reactor



W większości skojarzenia z brudnym cyberpunkowym zatłoczonym blokowiskiem. 
1. San Francisko, muzyka z radia samochodowego, zniecierpliwiony kierowca nerwowo palący papierosa, dym wypełniający wnętrze czarnego samochodu. Na tylnim siedzeniu mężczyzna w białym kaftanie, głowa oparta o szybę, spienione strużki śliny powoli spływające z kącików ust. Wyraźnie czymś odurzony. Dokąd jedzie? Dlaczego jedzie? Kim jest kierowca?

Here Comes the Rain, Eurythmics

1. Kobieta stojąca w oknie, czajnik na gazie, gotująca się woda, para szybko unosząca się w górę do okapu. Krople deszczu spływające po szybcie, czarne chmury na niebie. Kobieta nieco zdenerwowana, słychać gwizd, sięga ręką po czajnik ale nie dotyka uchwytu. Trzyma rękę nad gorącą jak piekło parą, która zasnuwa siwą mgłą delikatny nadgarstek. Łzy zaczynają ściekać po pociągłej twarzy, policzki czerwienią się, puchną. Ręka powoli zaczyna pokrywać się oparzeniami, skóra roluje się, pękając i odpadając od dłoni. Kobieta chwyta czajnik i wlewa wrzątek do gardła, rozlewając strugi na ramiona i piersi. 

Hall of Mirrors, Hellraiser soundtrack


Oczywiście wesołe miasteczko nie jest tutaj zaskoczeniem...

1. Malcavian czyhający na graczy w gabinecie luster. Tworząc swoistą wielką klatkę lustra poruszają się po dziwnym mechanizmie. Wampir co chwilę na zmianę znika i pojawia się, zaskakując graczy ze wszystkich stron. Niczym ogromny pająk opiera się na rękach i przyczajony bawi się z ofiarami w kotka i myszkę. Wyraźnie go to bawi. 

2. Piwnica, w której znajduje się pełno dzieci... W różnych pozycjach, jedne przywiązane do krzeseł, inne leżą z rączkami przybitymi do ram łóżek. Kobieta schodzi po schodach niosąc w miseczkach nieduże porcje jedzenia. Nadeszła pora karmienia. Nigdy nie miała rodziny, nie mogła mieć własnych dzieci... Więc teraz ma cudze... i to nawet sporą gromadkę. Wymarzona rodzina.

3. Ogromna karuzela w wesołym miasteczku. Wóz policyjny, straż pożarna, karetka, samochód FBI, a w jednym z nich siedzący klaun w kolorowej peruce i z doczepionym czerwonym nosem z gąbki. Tasak w dłoni. W obłąkańczym uśmiechu rusza w pościg za małymi dziećmi, zajmującymi miejsca w pustych pojazdach. Mordercza gonitwa na karuzeli śmierci, która prawdopodobnie trwać może wiecznie... chyba, że komuś zabraknie żetonów?

Dobrego odbioru!